Czy odbędzie się jeszcze jeden targ rybny?

Czy odbędzie się jeszcze jeden targ rybny?

Miało być więcej stoisk, jednak okazało się, że jest inaczej, lecz mieszkańcy Szczecina, którzy bardzo chcieli zakupić świeżą rybę i tak stali w bardzo długich kolejkach tylko po to. Według wielu osób nadal jeden targ rybny raz na jakiś czas to o wiele za mało. Co chwilę można było usłyszeć głosy jakoby targ rybny powinien stać się stałą atrakcją na Podzamczu. Organizatorzy również chcieliby, aby tak się stało dlatego zapowiadają już kolejną decyzję.

To już była druga edycja Targu Rybnego na Rynku Siennym, a miała ona miejsce w niedzielę przed świętami, czyli 21 grudnia 2014. Przed tym jak impreza się jeszcze rozpoczęła można było zobaczyć już ustawiające się kolejki. Każdy kto tylko zechciał mógł już na miejscu zakupić świeże ryby takie jak karp, szczupak, sandacza, makrela, halibuty, matiasy, zupę rybną czy też śledzie podane w najprzeróżniejszych wersjach od tych z jabłek i śmietaną, aż po te w przyprawach korzennych.

Klienci bardzo chwalili ideę targu i wypowiadali się na jego temat bardzo pozytywnie, a można by było powiedzieć, że wręcz w samych superlatywach:

Ryby z takiego targu z pewnością są lepsze jakościowo niż te w supermarketach. Niejednokrotnie już przekonałem się, że ryby prosto z morza smakują zupełnie inaczej niż te kupione w wielkich sklepach. Słyszałem, że taki łosoś jest bardzo dobry, więc muszę go w końcu spróbować.

Czy na targ rybny jest zainteresowanie?

Dwie edycje targu rybnego, czyli jesienna oraz świąteczna dały pewien obraz tego jak Targ Rybny jest odbierany przez mieszkańców Szczecina i jak oni sami zapatrują się na taki ewentualny pomysł. Niektórzy mieszkańcy śmieją się z tego co by było gdyby targ rybny był częściej:

Nie byłoby takich kolejek jak dzisiaj.

Inni klienci również bardzo pozytywnie wypowiadali się na ten temat:

Musi tu taki targ rybny powstać, proszę zobaczyć, jakie się kolejki ustawiły! Gdyby było ciekawiej, przychodziłoby jeszcze więcej ludzi i byłby nieprzeciętny gwar. Ja przyjechałem aż z Podjuch. Teraz jest tutaj bardzo skromnie. Powinno być więcej asortymentu. Widać jednak, że wydarzenie się rozwija. Mam więc nadzieję, że w przyszłości znajdę na tym targu szerszy wybór ryb.

W jednej kwestii akurat mieszkańcy są zgodni, a mianowicie w tym, że chcą, aby targ odbywał się częściej i oferował znacznie więcej. W taki właśnie sposób wypowiada się na temat targu jedna z mieszkanek Szczecina:

To bardzo dobry pomysł, by ożywić Podzamcze. Tylko jest tutaj za mała oferta, organizatorzy muszą zadbać o dużo i to różnorodnych stanowisk.

Punkt widzenia organizatorów

Niestety targ nie był idealny i znalazły się również błędy, chociażby to, że żywe karpie był sprzedawane z pojemnika, w którym nie było wody, więc jeden leżał na drugim, dlatego też te ryby zwyczajnie się tam dusiły. Jedna z klientek zareagowała, po czym skrzynki z karpiami przeniesiono do pobliskiej kamienicy, w której to ma miejsce biuro organizatora całego przedsięwzięcia. Arkadiusz Bujas, organizator Targu Rybnego na jego temat wypowiada się w taki sposób:

Zainteresowanie targiem było ogromne. Przyszło naprawdę bardzo dużo ludzi. Osoby przy stanowiskach z rybami nie nadążały tych ryb wydawać. Oznacza to, że trzeba takie wydarzenia kontynuować. Cały czas uczymy się na błędach. Nie mówię, że ich nie popełniamy, bo zawsze można czegoś nie przypilnować, coś przeoczyć.

Kiedy kolejna edycja?

Według Arkadiusza Buja, następna edycja Targu Rybnego będzie miała miejsce pod sam koniec karnawału, czyli inaczej mówiąc na tzw. Śledzika. Warto też zauważyć, że podkreśla, iż zmianie ulegnie polityka stosowana wobec osób wystawiających swoje produkty:

Będziemy dogadywać się bardziej konkretnie, już nie tylko słownie. Od następnej edycji będę chciał z każdym podpisać umowę, po to, by nie było więcej takich sytuacji, że któremuś z wystawców coś wypadnie i po prostu nie dojedzie, choć wcześniej jego obecność zapowiadaliśmy.

A Wy byliście na Targu Rybnym w Szczecinie? Jeżeli tak to jak oceniacie całe przedsięwzięcie? Podobało się Wam?

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany.