Gdzie powstanie Grey Club w Szczecinie?

Gdzie powstanie Grey Club w Szczecinie?

Klub, który będzie w stanie pomieścić około 1000 osób, a do tego będzie prezentował się w iście nowoczesnym stylu. Wystrój wnętrza w odcieniach szarości. W klubie będzie można znaleźć również bar wodny i dużą scenę. Otwarcie ma nastąpić jeszcze pod koniec października.

Na deptaku Bogusława, w miejscu dawnego Grand Cru ma powstać nowy lokal, a dokładniej klub – Grey Club. Manager klubu twierdzi, że osoby odpowiedzialne za jego przygotowanie kładą bardzo dużo nacisk wysokiej jakości obsługę oraz nowoczesność. Mówi ponadto, że w przyszłości będzie to klub, który będzie porównywany z najlepszymi klubami z Warszawy, Poznania, Berlina, Barcelony czy Londynu. Krótko mówiąc ma być to klub na europejskim poziomie.

Manager dodaje również, że odbędą się również diametralne zmiany wystroju wnętrza, chociażby podświetlana didżejka w nowym miejscu, scena, która umożliwi organizację dużych koncertów, albo chociażby dodatkowy barw, który będzie swoją estetyką przypominał ścianę wodną. Będzie się mieścił w części klubu, w którym dawniej była restauracja Grand Cru. Jak na razie w lokalu zostały położone nowe instalacje oraz klimatyzacja.

Grey Club ma prezentować się w naprawdę bardzo nowoczesnym stylu. Motyw przewodni będą stanowić przeróżnego rodzaju odcienie szarości. Parkiet o powierzchni około 120 metrów pozostanie, ale warto nadmienić, że w klubie będzie również sala dla vipów, która pomieści około 40 osób.

Osoby, które będą miały zamiar uczestniczyć w klubowej zabawie będą mogły spodziewać się naprawdę bardzo zróżnicowanej muzyki, a zadbają o to polscy didżeje. Jedynym z nich będzie sam dj Adamus.

Kolejnym aspektem, któremu warto się bliżej przyjrzeć to chociażby fakt, że w lokalu znajdą się inne atrakcje poza samymi imprezami. Do Grey Club będzie można się również wybrać na kolację, albo spotkanie, ponieważ właściciele nie mają zamiaru rezygnować z kuchni.

Klub ma być otwarty w czwartki, piątki oraz soboty w godzinach wieczorny. Otwarcie Grey Club ma odbyć się już 25 października.

  1. Szkoda, że nikt nie piszę o tym, że to zupełnie inny klub, inni właściciele niż Grand Cru. Widzę, że bazujecie na tym, żeby wszystkie dobre opinie i klienci Grand Cru przychodzili do Was z myślą, że to jest to samo miejsce i ta sama obsługa na takim poziomie jak była we wcześniejszym lokalu. Nawet nie jesteście w stanie wymyślić swojej nazwy, tylko wszystko bazuje na Grand Cru, Grey Club czyli te same inicjały – GC. A już nie wspomnę o nazwie pierwszej imprezy otwierającej "wasz" lokal – Grand oppening. Zacznijcie w końcu od nowa, pokażcie na co was stać a nie kosztem innych osób, które wyrobiły sobie dobre opinię i klientów, próbujecie im to wszystko sobie przypisać.
    pozdrawiam

    Odp.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany.