Jak Portowcy pokonali Legię Warszawa?

Jak Portowcy pokonali Legię Warszawa?

We wczorajszym spotkaniu Pogoń Szczecin pokonała mistrza Polski, czyli Legię Warszawa, na swoim własnym boisku, wygrywając z nimi 2:1. Najbardziej rozpoznawalnymi twarzami tego spotkania są Rafał Murawski i Adam Frączczak za zdobycie bramek z Legią Warszawa.

Trener Legii Warszawa, mistrza Polsko, Henning Berg wypowiadał się przed spotkaniem z Portowcami o tym, że w jego mniemaniu będzie to trudny mecz:

Graliśmy ostatnio z Pogonią w Pucharze Polski i po 90 minutach był remis 1:1, choć według mnie mieliśmy inicjatywę. Tym razem gramy w lidze i to na wyjeździe. Spodziewam się tu trudnego spotkania.

Zaś Jan Kocian, trener Pogoni, powiedział swoim zawodnikom w szatni te same słowa co przed pucharowym spotkaniem. Mówił o tym, że mistrza można pokonać i że w Legii również grają tacy sami, zwykli ludzie jak każdy z innych zawodników i w żaden sposób nie trzeba obawiać się swoich rywali. Jak można było zauważyć, po spotkaniu, słowa trenera okazały się prawdą.

Piłkarze Pogoni Szczecin grali już świetnie od samego początku, raptem po kilkunastu sekundach Adam Frączczak, miał sytaucję sam na sam z bramkarzem, jednakże przez to, że został lekko zahaczony, przewrócił się, a sędzia nie gwizdnął przewinienia, a co za tym idzie faul nie został uznany. Następnie emocje przesunęły się na drugi kraniec boiska, gdzie to w polu karnym Portowców, Radosław Janukiewicz interweniował nogami przy granicy z polem karnym oraz dokonał wybicia strzału Ondreja Dudy. Na szczęście już w 14 minucie szczecińscy piłkarze objęli prowadzenie. W wyniku wywalczonej piłki w środkowej strefie piłkarze mogli ruszyć do ataku. Kiedy piłka trafiła do Frączczaka ten dośrodkował ją dokładnie na bardziej oddalony słupek, pod którym oczekiwał Rafał Murawski. Kapitan Pogoni oddał niesamowity strzał głową, zaskakując tym samym bramkarza Legii.

W 38 minucie spotkania pewność ze zwycięstwa zaczęła rosnąć, kiedy to znowu zdarzyła się niesamowita sytuacja. Inaki Astiz otrzymał piłkę z autu, ale w wyniku nacisku ze strony Frączczaka stracił ją. Piłkarz Pogoni nie stracił panowania nad wywalczoną piłką i pokonał Dusana Kuciaka, wymierzając pewny strzał tuż obok niego. W wyniku tego strzału Pogoń wygrywała już 2:0.

Po pierwszej połowie Rafał Murawski udzielił krótkiego wywiadu, opowiadał o tym jak wygląda jego nastawienie do Legii Warszawa:

Zdaje się, że sytuacja, gdy strzelam gola głową, jeszcze nie miała miejsca. W Warszawie przeciwko Legii rozegraliśmy dobre spotkania. Wierzyliśmy, że możemy ich pokonać i nadal wierzymy. Są momenty, gdy możemy rywali zaatakować wyżej, złapać ich na błędzie i staramy się to robić.

Druga połowa pod względem posiadania piłki jednak należała tutaj do Legii, która próbowała odrobić straty z pierwszej połowy. Raptem co kilka minut można było zobaczyć kotłowanie się w polu karnym Pogoni, na szczęście Janukiewicz nie popełniał błędów i wyłapywał piłki. Piłkarze Pogoni Szczecin próbowali kontratakować, jednak nie było to tak skuteczne jak to miało miejsce w pierwszej połowie. 72 minuta spotkania należała tutaj do Legii, ponieważ wtedy udało zdobyć się im jeden punkt. Gol nastąpił po rzucie rożnym. Zdobywcą bramki został Jakub Rzeźniczak.

Minuty spotkania, które miały miejsce po zdobytym golu Legii nie należy do mało emocjonujących. Bramka Portowców była atakowana co chwilę. Każdy kto oglądał mecz mógł ujrzeć to jak często piłka leciała w światło bramki. Na szczęście dla Pogoni Szczecin zwycięstwo zostało utrzymane, chociaż były momenty, że naprawdę bardzo mało brakowało do tego, aby spotkanie zakończyło się remisem.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany.