Jak prezentują się nowe pasy przy filharmonii?

Jak prezentują się nowe pasy przy filharmonii?

Pasy, które mają przypominać klawiaturę fortepianu i znajdować się na przejściu dla pieszych, tuż przed nową filharmonią szczecińską. Taki o to pomysł zaprezentował fotoreporter, pracujący w Kurierze Szczecińskim – Robert Wojciechowski, który zaprezentował swoją wizję, robiąc fotomontaż. Zdjęcie w internecie od jakiegoś czasu robi furorę i jest naprawdę bardzo dużo zwolenników tego pomysłu, jednak czy pasy w tym stylu mogą mieścić się przed filharmonią szczecińską? Według przepisów niestety nie, ale mimo wszystko pomysł zyskuje bardzo duże grono zwolenników, jak na razie tylko w sieci.

Niecałe dwa tygodnie temu fotoreporter Kuriera Szczecińskiego – Robert Wojciechowski zaprezentował swój fotomontaż, który ukazywał pasy przypominając klawisze fortepianu. Niestety pomysł bardzo szybko został odrzucony przez władzę Szczecina. Biuro prasowe Urzędu Miasta tłumaczyło się w ten sposób, że ze względu na przepisy regulujące wygląd pasów i polskie prawodawstwo nie wolno dokonywać tego typu modyfikacji.

Instruktor Odpowiedzialnej Szkoły Jazdy SOS – Filip Grega, dokładnie omawia ten pomysł i tłumaczy dlaczego nie jest możliwa jego realizacja, w taki o to sposób:

Rozporządzenie o znakach i sygnałach nie przewiduje takiej formy. Nie wolno na jezdni drogi publicznej namalować wszystkiego czego dusza zapragnie. Ale z punktu widzenia kierującego takie pasy nie przeszkadzają tak bardzo i szczególnie nie komplikują ruchu – zwłaszcza, gdy „czarne” klawisze są od drugiej strony. Szczególnie, że dla kierującego oznaczeniem najważniejszym jest znak pionowy D-6 a poziome pasy P-10 generalnie jest tylko uzupełnieniem, z którego kierowcy nie korzystają za często. Przecież czasem pasów nie widać nawet: śnieg, kałuże, przejście na wzniesieniu, pojazdy przed nami. Pasy są potrzebne głównie pieszym.

Chociaż w Polsce swojego czasu pojawiały się udziwnione przejścia. Dobrym przykładem takich pasów jest chociażby zebra z Warszawy, z roku 2010, kiedy obchodzony był rok Chopinowski. Mimo wszystko trzeba zwrócić uwagę na to, że tego rozwiązanie było jedynie tymczasowe, zaś zwolennicy szczecińskiej inicjatywy chcieliby, aby takie rozwiązanie trwało przez cały czas. Niestety nie jest to możliwe.

Jak na razie profil na Facebooku zebrał ponad 1600 fanów, jednak sam pomysłodawca nie ma pojęcia, czy inicjatywa przyniesie skutek. Robert Wojciechowski tłumaczy to wszystko w taki o to sposób:

Czy profil coś da? Nie wiem, być może nie da nic, ale chcę pokazać, że takie pasy nie są niczym strasznym. I że przy odrobinie dobrych chęci może jednak „by się dało”. Powinniśmy to wykorzystać. Przecież to doskonała reklama miasta!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany.