„Wygrajmy Szczecin” i niecodzienna strategia na zwycięstwo w wyborach

„Wygrajmy Szczecin” i niecodzienna strategia na zwycięstwo w wyborach

Komitet „Wygrajmy Szczecin” stosuje niecodzienną taktyką z racji tego, że na razie nie wiadomo kto będzie ubiegał się o fotel Prezydenta Szczecina, ani na razie nie można powiedzieć kto będzie startował w z list tego komitetu. Przedstawiciele jednak uspokajają i twierdzą, że mimo tego, iż nie ma na razie ludzi to jest program wyborczy, a to on jest tutaj najbardziej istotną sprawą.

Program wyborczy komitetu „Wygrajmy Szczecin” opiera się przede wszystkim na dwóch podstawowych założeniach. Po pierwsze partycypacja społeczna, po drugie miasto przyjazne do życia – Tak można wyczytać na stronie komitetu „Wygrajmy Szczecin”. Osoby, które należą do tego komitetu chcą zdecydowanie bardziej aktywizować mieszkańców Szczecina do tego, aby wzięli oni udział w istotnych sprawach związanych z miastem i jego rozwojem. Anita Białczak, architekt krajobrazu, doktorantka Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie wypowiada się na ten temat, w taki sposób:

Ważnym aspektem naszego projektu jest partycypacja społeczna, czyli uczestnictwo mieszkańców w zarządzaniu naszym miastem. Mieszkańcy są ignorowani, ich głos jest ignorowany. Chcemy to zmienić, chcemy, żeby władza była bardziej wrażliwa na potrzeby mieszkańców, bo tak naprawdę wszystkie inicjatywy społeczne, które mają miejsce w naszym mieście i którymi chętnie chwali się obecnie władza to są to inicjatywy oddolne.

Zaś Maciej Kowalewski, adiunkt w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Szczecińskiego dodaje:

W naszych bardzo konkretnych pomysłach na to jak zmienić funkcjonowanie rad osiedli, w jaki sposób zarządzać kulturą w mieście etc. ten pierwiastek obywatelskości wszędzie jest obecny. Na wszystkich tych szczeblach chcemy włączać mieszkańców w proces decyzyjny.

Kto będzie zasiadał w Radzie Miasta?

Członkowie komitetu kładą duży nacisk na to, żeby ewidentnie zaznaczyć, iż nie są związani z żadną partią polityczną, a wszystkie osoby, które znajdą się na listach wyborczych tego komitetu to przede wszystkim postacie interesujące się życiem Szczecina i jego mieszkańców oraz takie, które realnie wpływają na jego rozwój. Jak na razie wśród przedstawicieli komitetu „Wygrajmy Szczecin” można znaleźć między innymi Mariusza Łojko ze Stowarzyszenia Ocalmy Zabytek, Macieja Kowalewskiego, adiunkta w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Szczecińskiego oraz dr Helenę Freino, architekta i urbanistkę, wykładowcę na Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym.

Przedstawiciele komitetu twierdza,ze pełna lista kandydatów do rady miasta Szczecina zostanie przedstawiona już niedługo, bowiem w pierwszym tygodniu października. Członkowie komitetu nie wyłonili jeszcze kandydata na prezydenta, ale są pewni tego, że w najbliższym czasie im się to uda. Takiego zdania jest chociażby Przemysław Urbański, analityk systemów komputerowych, który wyjaśnia to w sposób następujący:

Na pewno będzie kandydat, tak naprawdę rozważamy wiele kandydatur. Robimy to pierwszy raz i może stąd to nasze niezdecydowanie, ale na pewno go wystawimy, nawet tylko po to, by mieć możliwość debaty z kandydatami na prezydenta.

Jaki jest cel komitetu „Wygrajmy Szczecin?

Przedstawiciele komitetu „Wygrajmy Szczecin” są świadomi swoich szans i dodają, że ich celem nie jest to, żeby rządzić miastem, ale żeby zdecydowanie bardziej aktywizować społeczeństwo mieszkańców Szczecina do tego, żeby mogli zdecydowanie bardziej decydować o losie miasta. Osoby, które dostaną się do rad miasta z list tego komitetu, mają za zadanie ułatwiać mieszkańcom decydowanie, a tym samym dawać im większe możliwości na podejmowanie decyzji. Członkowie przyznają, że chcą słuchać mieszkańców Szczecina, a nie rządzić miastem. Przemysław Urbański jasno mówi, że:

Naszym celem jest budowanie kapitału społecznego naszego miasta. Chcemy wprowadzić nowe osoby do Rady Miasta, aby stworzyć nowe standardy wspólnego zarządzania naszym miastem.

Zaś Mariusz Łojko ze Stowarzyszenia Ocalmy Zabytek dodaje:

Z naszego doświadczenia wynika, że nie można stać biernie, trzeba zmieniać Szczecin od środka.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany.