Co z alkoholem na bulwarach?

Co z alkoholem na bulwarach?

Kontrowersje związane z piciem alkoholu na bulwarach wracają niczym bumerang. Jak się okazuje niedawno niezależna randa i była kandydatka na prezydenta, Małgorzata Jacyna-Witt złożyła interpelację zadając przy tym pytanie:

Czy na szczecińskich bulwarach położonych nad Odrą można pić alkohol poza lokalami gastronomicznymi?

Jej pytanie podparte było tym, iż według obowiązujących przepisów związanych z wychowaniem w trzeźwości nie ma zakazu picia alkoholu w takich miejscach, a są tylko wyszczególnione place, ulice oraz parki.

Sekretarz miasta, Ryszard Słoka, bardzo szybko odpowiedział na interpelację złożoną przez radną. Oczywiście stwierdził, iż ustawa nie zajmuje się zdefiniowaniem pojęcia czym jest ulica, plac czy park, jednak po chwili nadmienił:

Posiłkując się słownikiem terminów architektonicznych i urbanistycznych wśród rodzai ulic wymienia się bulwar.

Jeżeli już bulwar zostanie potraktowany jako ulica, w ujęciu architektonicznym, to okazuje się, że alkoholu spożywać tam nie wolno.

Sekretarz miasta postanowił uzasadnić swoje wnioski jeszcze bardziej:

W „Wykazie nazw ulic i placów Miasta Szczecin”, prowadzonym przez Biuro Geodety Miasta Szczecin figurują nazwy: Bulwar Piastowski, Bulwar śląski, Bulwar Gdyński, Bulwar Gdański, Bulwar Elbląski i Bulwar Beniowskiego Maurycego. Tym samym w powyżej cyt. miejscach spełniony jest ustawowy wymóg zakazu spożywania alkoholu, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w punktach sprzedaży tych napojów.

Jak się okazało temat nie jest tak prosty jakby się niektórym mogło to wydawać. Oczywiście Sekretarz Miasta Szczecin stara się zadbać o portfele właścicieli ogródków, tak aby osoby, które chcą się napić szły w tamte miejsca. Radna jednak nie dała się tak łatwo wmanewrować w kozi róg i odpowiedziała ciętą ripostą:

Na bulwarach nie wolno pić alkoholu, bo według sekretarza miasta bulwary to ulica, czyli inaczej pas ruchu drogowego. Skoro tak, to pawilony na bulwarach powinny być postawione na podstawie decyzji administracyjnej, a nie na podstawie dzierżawy gruntu. Ktoś tutaj nie zna prawa?… Będę drążyła temat, aby nie było cienia wątpliwości.

Widać, że temat jest bardzo emocjonujący i nie wiadomo kto z niego wyjdzie zwycięsko.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany.