Czy tablice w Szczecinie dobrze spełniają swoją rolę?

Czy tablice w Szczecinie dobrze spełniają swoją rolę?

Miasto wydało przeszło pół miliona złotych, aby tablice mogły wreszcie pojawić się w Szczecinie. Ich rola była prosta, czyli informowanie turystów o najbardziej istotnych zabytkach, urzędach i obiektach, które można znaleźć w Szczecinie. Tablice prezentują się bardzo ładnie, jednak nie informują turystów o tym co gdzie się znajduje, gdyż informacje na nich podane są nieprawdziwe.

Przy Novotelu, na rogu alei 3 maja i ulicy Dworcowej, wrocławscy turyści chcieliby dostać się do Pałacu pod Globusem, ponieważ mają umówione tam spotkanie w Akademii Sztuki. Jeden z mężczyzn, który nie jest już pierwszy raz w Szczecinie twierdzi, iż powinni się oni udać w drogę całkowicie odwrotną do tego co pokazuje tablica informacyjna. Na szczęście zostali oni dobrze poinformowani przez grupkę Szczecinian gdzie powinni się udać.

Na tym samym słupie, zaś już na innej tablicy można spojrzeć na to, w którą stronę trzeba się udać, aby dojść do Bazyliki i jak się okazuje znowu źle. W okolicach Bramy Portowej tablice również podają błędne informacje. Szczecinianie reagują na całą sytuację śmiechem, zaś turyści są naprawdę źli na aktualny stan rzeczy i uważają, że trzeba coś z tym zrobić.

Uwagi związanych z tablicami turystycznymi w Szczecinie było naprawdę wiele. Chociażby ta, która znajduje się przy ulicy Śląskiej wskazuje dwa przeciwne kierunki do Zamku Książąt Pomorskich i Filharmonii Szczecińskiej. Zaś kolejna, która znajduje się przy skrzyżowaniu alei Jana Pawła II i ulicy Niedziałkowskiego twierdzi, iż do stadionu można dojść w pół godziny, a ponadto kieruje jednocześnie do hali miejskiej, która znajduje się przy ulicy Twardowskiego, jednak nie wspomina wcale o wspaniale wyglądającej hali Azoty Arena. Tablica mieszcząca się przy placu Grunwaldzkim postanowiła pokierować turystów niemalże we wszystkie strony, tylko nie w stronę deptaku Bogusława i parku Andersa czy innych opisanych miejsc.

Kto jest odpowiedzialny za pomyłki?

Marta Kwiecień-Zwierzyńska z Zarządu dróg i Komunikacji Miejskiej twierdzi, że winowajcą jest komórka organizacyjna ZDiTM:

Za system informacji, w tym za tablice kierunkowe dla pieszych odpowiedzialna jest komórka organizacyjna ZDiTM. Stan wiedzy o mieście pracowników firmy, która powinna o nim wiedzieć najwięcej, może dziwić. Zaprojektowała je wprawdzie PPU Linia z Wrocławia, ale ustawiane były przez ZDiTM. A kosztowały całkiem sporo, bo 589 tys. zł. Powieszono ich łącznie 679 po około 20 na jednym słupie.

Oczywiście, że w zasadzie każdy ma prawo do pomyłek i tylko ten kto nic nie robi nie popełnia błędów, jednak prawdę powiedziawszy jest pewna dopuszczalna norma. Wystarczy spojrzeć na to jak na tablicy kierunkowej, która znajduje się przy Centrum Handlowo – Rozrywkowym Galaxy umieszczono nazwę ulicy Piłsudskiego. Ktoś postanowił, że ulica zmieniła nazwę i aktualnie nazywa się „Piłsudzkiego”.

Tego typu pomyłek w mieście można doszukać się naprawdę sporo, a wystarczy chociażby cofnąć pamięcią i przypomnieć sobie jak prezentowała się nazwa patrona estakady, gdyż po jej otwarciu postanowiono z jednej strony wywiesić nazwę „Zaręby”, zaś z innej „Zaremby”. Oczywiście powinno być „Zaremba”, gdyż chodziło tutaj o architekta Piotra Zarembę, który pełnił rolę pierwszego prezydenta tego miasta.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany.