Hotelu Arkona nie ma już 7 lat, a dziura po nim ciągle straszy

Hotelu Arkona nie ma już 7 lat, a dziura po nim ciągle straszy

W 2008 roku został zburzony hotel Arkona i od tego czasu nic się nie zmieniło, ponieważ miejsce, które pozostało po nim na dzień dzisiejszy świeci pustką, tak jak było to 7 lat temu, a ponadto porosło ono chaszczami. Firma, która jest odpowiedzialna za ten teren co jakiś czas zapewnia, iż ma ambitne plany związane z zagospodarowaniem tego miejsca, jednak nic się nie zmienia.

Wrzesień poprzedniego roku był naprawdę emocjonujący, ponieważ wiele osób myślało, że już w tej kwestii wreszcie coś się zmieni i powstanie tam nowy hotel. Decyzje odroczono do listopada. Wstępnie Orbis planował, aby do 2016 roku zwiększyć liczbę hoteli z 66 do 90. Te hotele miały zostać wybudowane w Polsce oraz za granicą. Katarzyna Gronek z biura Orbisu opowiadała wtedy o tym jak to wygląda:

Rozpatrujemy nowe lokalizacje w oparciu o posiadany bank ziemi. Potencjalne inwestycje rozważane są tam, gdzie rynek się odbudowuje, a więc np. Gdańsk czy Szczecin.

Niestety, ale okazało się, że Orbis zdecydował się zainwestować w inne miasta.

Katarzyna Gronek na ten temat wypowiadała się tylko w taki sposób:

Nie ma decyzji do dziś.

W zasadzie sprawa wydaje się bardzo problematyczna, a czy istnieje możliwość, aby miasto zareagowało w tej sprawie? Tomasz Klek z magistratu wypowiada się na ten temat w taki sposób:

Właścicielem nieruchomości jest Skarb Państwa, a użytkownikiem wieczystym Orbis. Prawo to powstało na podstawie decyzji uwłaszczeniowej wojewody, który stwierdzał, że takie prawo nabyło przedsiębiorstwo państwowe, które posiadało grunt w zarządzie i użytkowaniu na 5 grudnia 1990 roku. W takiej sytuacji gmina nie może podjąć jakichkolwiek kroków związanych z egzekwowaniem terminów lub sposobu zagospodarowania.

W zasadzie w tym momencie sprawa się urywa. W zasadzie nie wiadomo czy Wojewoda ma moc sprawczą, aby zmienić cokolwiek w tej kwestii, ale wiadomo tyle, że puste pole w środku miasta będzie nadal odstraszać.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany.