Kobieta, która urodziła nie swoje dziecko.

Kobieta, która urodziła nie swoje dziecko.

W jednym ze szpitali w regionie zachodniopomorskiego doszło do sytuacji, że podczas zabiegu in vitro doszło do pomyłki. Po dokonaniu badań DNA okazało się, że kobieta, która urodziła dziecko nie jest biologiczną matką swej córki, która po urodzeniu posiadała naprawdę wiele wad.

Jak do tego doszło?

Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę, że w tej sytuacji nie ma mowy o surogatce, czyli kobiecie, której zadaniem jest urodzenie dziecka za inną kobietą, która sama nie jest w stanie tego zrobić. Po tym jak zostały wykonane badania DNA sprawa wyszła na światło dzienne. Dziecko po narodzinach posiadała wiele wad wrodzonych. Warto zauważyć, że rodzina, w której to dziecko się urodziło już od bardzo dawna starało się o to, aby posiadać potomstwo. Dlatego w takiej sytuacji postanowiono, że rzecznik odpowiedzialności zawodowej sprawdzi czy doszło w tym przypadku do niezwykle fatalne błędu, albo czy też ktoś spowodował w tej sytuacji ten błąd w pełni świadomie.

W 2014 roku, w sierpniu do szpitala w szczecińskich Zdrojach trafiła kobieta, która urodziła w nim małą dziewczynkę. Badania pokazały, że dziecko posiada mnóstwo wad wrodzonych, a poza tym nie jest to biologiczna córka tej kobiety. Poczęcie dziecko zostało wykonane poprzez metodę in vitro w Laboratorium Wspomaganego Rozrodu w szpitalu w Policach, które jest częścią składową klinicznego szpitala Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego znajdującego się przy ulicy Unii Lubelskiej. Placówka zajmuje się wykonywaniem zabiegów in vitro, które są w pewnej części również finansowane przez rząd. Nie posiadają zgody dyrektora szpitala, pracownicy laboratorium nie mogą wyrazić swojej własnej opinii na ten temat, a na dzień dzisiejszy dyrekcja nie ma zamiaru wypowiadać się w tej sprawie.

Kolejnym krokiem, który został poczyniony przez zrozpaczoną matkę było poinformowanie prokuratury, która to jednak umorzyła śledztwo, z tegoż, że względu, iż w polskim prawie nie ma żadnej wzmianki związanej z tym, że matka jest w stanie urodzić nie swoje dziecko. Następnie o całej sytuacji dowiadują się lekarze oraz szpital, zaś kobieta nie chce udzielać wywiadów do mediów.

Jak prezentują się szczegóły?

Była to jedna z największych tajemnic w szczecińskim świecie medycznym. Młoda kobieta zdecydowała się wraz ze swoim mężem na poddanie się zabiegowi, który polegał na pozaustrojowym zapłodnieniu. W wyniku tego urodziła się jej córka, która jednak w żadnym bądź razie nie jest z nią spokrewniona. Niemowlę posiada bardzo dużą ilość wrodzonych wad. Aktualnie znajduje się ono w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Cały proces związany z tą formą zapłodnienia miał miejsce w Laboratorium Wspomaganego Rozrodu w szpitalu w Policach, który to należy do szpitala klinicznego Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego znajdującego się przy ulicy Unii Lubelskiej w Szczecinie. Osoby, które chcą skorzystać z in vitro w laboratorium są objęte programem rządowym – „Leczenie Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego na lata 2013-2016”.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany.